Porty na Śniardwach

Porty na Śniardwach, a raczej ich niewielka liczba, wciąż nas zastanawiają. Jak to się stało, że na największym jeziorze w Polsce mamy do wyboru 4 tylko porty? Może to kwestia płytkich, zarośniętych brzegów, a może lęku jaki wzbudzają, zwłaszcza wśród niedoświadczonych żeglarzy?

Śniardwy budzą respekt.  I słusznie! To największe jezioro w Polsce, które ma powierzchnię 114 km². Zdarza się, że z jednego brzegu nie widać drugiego – i to w warunkach względnie dobrej widoczności. 

Śniardwy słyną z kamieni.

Jezioro jest bardzo płytkie. Największa głębia wynosi 23,4 m , a średnia głębokość to jedynie 5,8m. W wielu miejscach jest znacznie płyciej. Jezioro słynie z licznych kamiennych raf, które zawsze zniechęcały żeglarzy do odwiedzin. Często ukryte są tuż pod powierzchnią wody. Jednakże większość kamieni jest zaznaczona na mapach, a te najbardziej niebezpieczne otoczone  są znakami kardynalnymi, tzw. kardynałkami. Wystarczy płynąć wzdłuż szlaku, zerkać na mapę albo GPS (nawet w telefonie) i szukać kardynałek na wodzie.   Najwięcej kamieni znajduje się w części południowej i wschodniej akwenu.

Uwaga na zmianę pogody!

Na płytkim, dużym jeziorze niebezpieczne są nagłe zmiany pogody. Silny wiatr, który na ogromnym jeziorze ma się gdzie rozpędzić, w ciągu kilku minut potrafi podnieść wysoką, stromą falę.  Zmiana pogody może zaskoczyć nawet doświadczonego i znającego jezioro żeglarza, dlatego warto zwracać uwagę na sygnalizację masztów Systemu Sygnalizacji Ostrzegawczej (tzw. “os”)’ stojących w pięciu punktach na brzegu jeziora.  Nikt rozsądny nie lekceważy niespokojnych wód, zwłaszcza że brzegi są płytkie i kamieniste, czasami już kilkadziesiąt  metrów od lądu. Ciągnące się na przestrzeni nieraz 200 metrów szuwary uniemożliwiają schronienie się na brzegu, zwłaszcza przy silnym dopychającym.

Dokąd dalej z wielkiej wody?

Śniardwy łączą się z jeziorami Bełdany i Mikołajskim przesmykiem zwanym Przeczką. Ma on zaledwie kilkadziesiąt metrów szerokości i zwykle jest bardzo zatłoczony, więc warto być czujnym. Trzeba uważać na sąsiednie jachty, przepływające statki żeglugi mazurskiej, a także na sieci rybackie, które rybacy rozstawiają przy Dybowskim Rogu.
Jezioro Śniardwy (a dokładnie jezioro Seksty, będące częścią Śniardw) łączy się z Jeziorem Roś Kanałem Jeglińskim. Kanał ten ma ponad 5 km długości i jest najdłuższym kanałem na Wielkich Jeziorach Mazurskich (nie licząc nieukończonego Kanału Mazurskiego). Przekopano go w latach 1845-1849, otwierając w ten sposób drogę wodną do Pisza. Śluza Karwik wyrównuje ponad metrową różnicę poziomów wód między jeziorami. 
Wpłynąć można także na Jezioro Tyrkło pod mostem kolejowym i drogowym w Okartowie.

Z dala od cywilizacji, czyli wyspy na Śniardwach.

Na jeziorze Śniardwy znajduje się kilka wysp. Najbardziej znane to:
  • Czarci Ostrów (porośnięta jest lasem mieszanym i ma kilka dogodnych podejść),
  • oddzielona od niej wąskim przesmykiem Pajęcza (miejsce kultów pogańskich),
  • Szeroki Ostrów (świetny punkt widokowy na Śniardwy, który jest połączony z lądem usypaną groblą),
  • Kaczor, położona w Bramce Seksteńskiej między  Śniardwami a jeziorem Seksty.

Porty na Śniardwach.

Nad Śniardwami znajduje się kilka portów.

  • Port Popielno leży najbliżej Przeczki. Wejście do portu jest wąskie, pomiędzy trzcinami, po prawej stronie kryją się duże kamienie. Prawa strona basenu jest płytsza, więc pamiętajcie, żeby wpływać na 3/4 miecza. Port jest knajpka, można wziąć prysznic. W Popielnie można zrobić zakupy, zjeść obiad w barze Kamyczek i zwiedzić z przewodnikiem Stację Badawczą PAN (bobry, jelenie i jeleniowate, koniki polskie).
  • Stanica Wodna Niedźwiedzi Róg, która znajduje się między miejscowościami  Niedźwiedzi Róg i Głodowo. Do portu z jeziora prowadzi wąski kanał oznaczony białym rombem i dwoma masztami z lampami. Wejście do kanału widać na wysokości bojki rozgałęzienia szlaku.  Przed wejściem do kanału portu podnieście częściowo miecz i płetwę sterową, gdyż kanał jest bardzo płytki. W porcie można wziąć prysznic, jednak na obiad warto przespacerować się do miejscowości Głodowo na rybę do Gościńca Mirka Gworka. Tam zjecie najlepszą rybę na Mazurach http://www.gworek.pl/restauracja/
  • Pole biwakowe przy moście w Okartowie Przystań znajduje się w północno-wschodniej części jeziora, przed mostem kolejowym, za znakiem końca szlaku żeglownego. Cumować należy na kotwicy, przy drewianym pomoście głębokość  wynosi 0,6-0,8m.  W Okartowie można uzupełnić zapasy i obejrzeć przepiękne wnętrze kościoła z 1799 roku, który został zbudowany na fundamentach świątyni z 1500 roku i odnowiony I wojnie światowej. Świątynia w środku jest bogato zdobiona malowidłami z elementami roślinnymi.
  • Przystań Mazurskiej Służby Ratowniczej Stacji Ratowniczej Okartowo znajduje się w północnej części Śniardw i pełni funkcję portu bezpieczeństwa. Możliwe cumowanie podczas niebezpieczeństw. Cumowanie w czasie sztormu bez opłat, jednakże pozostałych sytuacjach cumowanie tylko po wcześniejszym ustaleniu z bosmanem.

Port Nowe Guty

Kolejny z portów na Śniardwach powstanie w Nowych Gutach. Będzie tam mogło cumować do 40 jachtów oraz łodzie MSR Okartowo. Przystań ma mieć infrastrukturę przypominającą port morski. Będzie tu można zatankować, opróżnić zbiorniki na fekalia i dokonać napraw. Uzyskanie zgody na budowę mariny nie było proste, gdyż znajduje się ona w otulinie Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Port będzie chroniony przez sztucznie zbudowany pirs, dzięki któremu jachty uciekające przed złą pogodą będą osłonięte od fali. Południowa część jeziora jest płytka i kamienista, co sprawia, że powstaje tu krótka, nieregularna fala. Dziś jachty w tej części jeziora nie mają się, gdzie schronić, więc wszyscy żeglarze z ciekawością wypatrują nowego portu na Śniardwach.

Czy warto żeglować po Śniardwach?

Żeglowanie po Śniardwach nie należy do najłatwiejszych i choć portów na Śniardwach jest niewiele i trzeba być czujniejszym niż na innych jeziorach to…

Zdecydowanie tak, bo widoki i poczucie wolności są niezapomniane!